Fajnie zatrzymać czas wakacji na dłużej, dlatego dzisiaj podzielę się z Wami kilkoma moimi urlopowymi wspomnieniami. Pierwszy punkt na wakacyjnej mapie: Wrocław. Wreszcie wybrałam się do Afrykarium. I napiszę, że Warto. Przez duże W :) fantastyczna zabawa dla mniejszych i większych. A hipopotam nie gryzie... sprawdziłam :) Co ze sobą zabrałam? Wygodnie przede wszystkim, może czerwone szpilki prezentowałyby się bardzo uroczo na Moście Karola w Pradze, ale na dłuższą wycieczkę po mieście musiałabym je schować do torebki ;) Dlatego sportowe buty a ubrania klasyczne. Kochane na co dzień przez większość: jeans i bawełna :)
